RSS
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Poranna, dopołudniowa, popołudniowa i wieczorna

Czy jestem uzależniona? Skądże. Amerykanie piją ogromne. Anglicy normalne. Australijczycy wolą Pepsi. A ja pije normalne. Kawki.

Najlepszy moment w ciągu dnia. Uśmiech wpełza mi mimowolnie na twarz. Chwila dla siebie. Dla kilku myśli, dla poczytania tego na co się ma ochotę. Dni z takimi chwilami zostają właśnie zapamiętane przez te chwile, te minuty z kawą. Przynajmniej ja tak mam.

A potem gdy się kończy mam ochotę zaraz sięgnąć po następną? Czy jestem uzależniona? Jakżeby inaczej ;-)

16:06, kamiladragon
Link Komentarze (1) »